30 sty 2012

M2

Rodzina na swoim.


Długo nie "pościłam", bo i nie szyję ostatnio (może jakieś drobne przeróbki).

Już się tłumaczę. Właśnie przekwalifikowuję się, bom z zawodu pracownik dydaktyczny, ale bez powołania (i zdrowia). Dłuuuugo pukałam do różnych drzwi potencjalnych pracodawców    i wreszcie UDAŁO SIĘ!!!   Będę panią od papierkowej roboty :)Wkrótce też przeprowadzamy się do swojego własnego M2.(!!!)  Do tej pory, mieszkaliśmy kątem u rodziny... Wyobraźcie sobie, że na stare lata, udało nam się z mężem załapać na RNS. Ot tak - znaleźliśmy mieszkanko 38-metrowe, na naszą kieszeń i w ostatnim dniu roboczym grudnia (jednocześnie ostatnim dniu roboczym, kiedy oboje mieliśmy kalendarzowo 35 lat), złożyliśmy  wniosek. Tutaj też SIĘ UDAŁO!!! Przeszedł pozytywnie. Przeprowadzka będzie na początku marca. :D

Wiem, wiem, trzeba zdjąć te różowe okulary bo to kredyt na 30 lat, i VIII piętro i budynek z lat 70 i.... a co tam i tak CIESZĘ SIĘ JAK WARIATKA. Już podczytuję blogi z decoupage, bo chyba będę masakrować stare meble po  dotychczasowych właścicielach.


Pozdrawiam gorąco.

3 komentarze:

  1. Gratuluję pracy i mieszkania i powodzenia w urządzaniu życzę! Decupage i szycie to wspaniała architektura wnętrz, będziesz miała pole do działania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łoo, to się dzieje!!!
    Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje!! z dobrych wieści sama radość :) !!

    OdpowiedzUsuń